StartUrsynalia 2013 – Oszustwo? – co może organizator komercyjnego koncertu?

Ursynalia 2013 – Oszustwo? – co może organizator komercyjnego koncertu?

zz2btop

Ostatnio bardzo modne są rozmaite Ruchy Oburzonych. Wyrażę więc oburzenie zdarzeniem, które mnie dotyczy, i które mnie wkurzyło.
Parę dni temu usłyszałem reklamę trzydniowej imprezy muzycznej „Ursynalia”. Nie jestem przesadnym zwolennikiem takich koncertów, wolę raczej zdarzenia kameralne. Jednak mój podekscytowany syn używając słów kluczy: ZZ-Top, Motorhead i „Dzień Dziecka” namówił mnie na zakup biletów. Wiadomo, 14 latek nie pójdzie sam, trzeba mu towarzyszyć. Przestudiowałem line-up imprezy, dostrzegłem znaną mi również nazwę Bad Religion.
Dzień 1 (piatek) – Motorhead i Bad Religion
Dzień 3 (niedziela) – ZZ-Top
To jest to co zaplanowaliśmy. Bilety, jak to bilety – dla 2 osób prawie 500 złotych. Wybrałem opcję 3-dniowego karnetu bo było to odrobinę tańsze od dwóch biletów jednodniowych. Zakupy w EMPIKu.
Poczucie zadowolenia i ojcowskiej satysfakcji prysło jak bańka mydlana: media doniosły, że ZZ-Top nie będzie. Wymowa artykułów była jednoznaczna:
ZZ Top nie zagra na Ursynaliach, bo „organizatorzy nie dotrzymali warunków”
Trudno, przyjdzie wymienić 3-dniowe karnety na jednodniowe bilety. Tak pomyślałby zapewne każdy, komu nieobca jest jakakolwiek etyka prowadzenia biznesu. Ja jednak nie miałem złudzeń.
Organizator prowadząc kampanię reklamową w mediach (ja usłyszałem o imprezie w EskaRock) doskonale zdawał sobie sprawę, że mówi nieprawdę. Zarówno oświadczenie organizatora, jak i notka na stronie zespołu potwierdza fakt, że problem był znany co najmniej od kilku miesięcy.
Mamy więc książkowy przykład reklamy wprowadzającej konsumenta w błąd.

Ustawa z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (Dz. U 2007, nr 171, poz. 1206)
Art. 3.
Zakazane jest stosowanie nieuczciwych praktyk rynkowych.

Art. 6.
1. Praktykę rynkową uznaje się za zaniechanie wprowadzające w błąd, jeżeli pomija istotne informacje potrzebne przeciętnemu konsumentowi do podjęcia decyzji dotyczącej umowy i tym samym powoduje lub może powodować podjęcie przez przeciętnego konsumenta decyzji dotyczącej umowy, której inaczej by nie podjął.

Próba zwrócenia karnetu (lub jego wymiany) w EMPIKu była nieskuteczna. EMPIK jako sprzedawca, jak mnie poinformowała miła Pani po drugiej stronie lady, „za nic nie odpowiada”.
A poza tym obowiązuje Regulamin Imprezy, z którym w momencie zakupu biletów nie miałem szansy się zapoznać. Zapoznałem się z nim w domu:

Zainteresowały mnie zwłaszcza punkty:

IV ODPOWIEDZIALNOŚĆ
2. Zakupiony bilet/karnet nie podlega zamianie ani zwrotowi. Organizator zastrzega sobie prawo do odwołania Imprezy bez wcześniejszego uprzedzenia. Organizator nie będzie zobowiązany do żadnej rekompensaty lub odszkodowania wobec posiadacza biletu/karnetu poza zwrotem sumy, na jaką opiewał bilet/karnet na odwołaną Imprezę.
3. Organizator zastrzega sobie prawo ustalenia i zmian w przebiegu Imprezy z uzasadnionych powodów (choroba artysty, odwołanie przyjazdu przez artystę, Siła Wyższa, itp.), a ponadto prawo do ustalenia i zmiany programu pod względem artystycznym i czasowym bez uprzedniej konsultacji i rekompensaty.

Jako komentarz do tego zamieszczę:

Data wydania wyroku: 2010-08-24
Sygnatura akt: XVII AmC 1149/09
Nazwa i siedziba sądu: Sąd Okręgowy w Warszawie – Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów

Postanowienie uznane za niedozwolone: „Zakupiony bilet nie podlega zmianie ani zwrotowi. Organizator zastrzega sobie prawo do odwołania Imprezy bez wcześniejszego uprzedzenia. Organizator nie będzie zobowiązany do żadnej rekompensaty lub odszkodowania wobec posiadacza Biletu poza zwrotem ceny wydrukowanej na Bilecie na odwołaną Imprezę

Podobne? Jak dla mnie wręcz identyczne.

I dodatkowo pytanie: czy zmiana była spowodowana Siłą Wyższą? Bo na pewno nie chorobą wykonawcy. W tym przypadku Force Majeure to zapewne nieudolność organizatora.

Ktoś powie: nic się nie stało, przecież impreza, za udział w której zapłaciłem prawie 500 złotych, nadal się odbędzie.
Zadam więc pytanie: Jak daleko organizator może sobie zmieniać to co obiecał?
Czy jeśli zorganizuję koncert Rolling Stones, U2, AC/DC … zbiorę pieniądze za bilety, a zamiast tego wystąpi orkiestra z łapanki to wszystko będzie OK?

Organizator bijąc się w piersi obiecał 10% zwrotu z ceny karnetów.
Ja to widzę tak: Kupiłem bilet do Szczecina, proponują mi jazdę tylko do Torunia za 90% tego co zapłaciłem.
Całą sprawę traktuję jako oszustwo. Czuję się nabity w butelkę.

Mogę się wdać z organizatorem w spór sądowy. Przypuszczam, że szanse są ze mną. Jednak w tym wszystkim tracimy istotę tego, co chcieliśmy uzyskać: dla mnie jest to radość syna. A więc moje było ryzyko, że płacę niepoważnemu dostawcy usług. I moja strata.

Jako konsument będę w przyszłości głosował portfelem.
Niczego więcej nie kupię w EMPIKU. Nie pójdę na koncerty firmowane przez tego organizatora.
Do czego serdecznie wszystkich zachęcam. Nie finansujmy ludzi i firm, które nas robią w balona.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>